Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2015

oboje

to taki przykładowy scenariusz w sytuacji,gdy wszystko było cudownie na
początku, a potem padło. Oczywiscie dziesiatki kombinacji są mozliwe: trzecia
osoba w związku,kłopoty zdrowotne,stres w pracy i przeciażenie obowiazkami,
totalny brak komunikacji itp. Jeśli jednak nie chce odpuscić,to moze jednak
szuka jakiejś szansy? Nikt nie funduje sobie piekła dla zabawy,a życie z osobą
o drastycznie odmiennym libido jest koszmarem dla obojga. A co jezeli osobe z drastycznie odmiennym libido sie kocha? Jezeli uwaza sie ja to jedna z tych pozostałych, bolesnych kombinacji. Kocha sie i cierpi. Ale
cierpienie nie uszlachetnia, związków też."trzecia osoba   w związku,kłopoty zdrowotne,stres w pracy i przeciażenie
obowiazkami,
totalny brak komunikacji" odpada,podobnie jak podpunkty A i B. Slowem doopa.
Powoli trace sily na szukanie rozwiazania i najbardziej dobija mnie fakt,ze tak
niwiele trzeba, by bylo miedzy nami idealnie.

Czasem nachodza mnie takie mysli,ze gdybym byla oziebla z libido bliskim
zeru,byłoby mi latwiej.

Zresztą, jesli świadomie decydujemy się na trwanie w związku pomimo tej
róznicy to
a) nie jest to dla nas istotne wobec innych zalet partnera (bilans dodatni) i
to łagodzi cierpienie  jak powiększyć biust
b) jesteśmy masochistami, i lubimy cierpieć.
Per saldo w obu sytuacjach związek jest do przodu. O ile dla obu stron sytuacja
jest jasna i nie prowadzi do konfliktów w innych dziedzinach. jaknie, to patrz
poczatek postu.
za wspaniałego,wartosciowego czlowieka,wiele sie razem przeszło (tego dobrego
oraz zlego) i chce sie wlasnie z nia/nim spedzic reszte zycia

piątek, 19 grudnia 2014

zachowanie

Bylam w TESCO, dużo ludzi , weekend, trochę zakupow w koszyku, pytalam czy moge przejsc, ale nikt widzac wozek zakupow nie chciał mnie przepuscić a kasa pierwszenstwa była zamknieta.... i co? mowie mezowi ze zaraz zemdleje, a ja jestem twarda baba..i nagle ciemno, głucho... i obudziłam sie dopiero w szpitalu- bardzo dziekuje za tamten moment i tym wrednym ludziom, w kolejkach na pobranie krwi zostałam niejednokrotnie przez stare spoleczenstwo wyzwana, ze ja młoda moge czekac a im sie spieszy do nastepnego lekarza! koszmar-a krew musialam pobierac dwa razy w tygodniu, do tego zastrzyki, wymioty... koszmar- wpierwszej ciazy nie bylo takiego zagrozenia, tylko cala ciaze wymioty-ksiezna kate to i tak ma dobrze:) a druga ciaza zagrozona od poczatku, alemajac juz dziecko jest trudniej-do szkoły, ze szkoly odebrac, zakupy, spacer, plac zabaw-dzien w domu na pelnych obrotach i odpoczywalam tylko w szpitalu-co drugi miesiac na tydzien:) raz wlasnie pojechałam na kontrole do szpitala-miałam zostac tak do trzech dni-bo krew, bo cisnienie..i co ktg i po 15 minutach miałam dzieciatko w inkubatorze.... a mowi sie ze ciaza to nie choroba. gdybym nie trafila wtedy do szpitala, nie mialabym takiej słodkiej istotki a czulam sie w tym dniu wyjatkowo dobrze-moze przez stres,ze znowu szpital, ze rodzice musza dojezdzać, pomagac-i w szpitalu zostałam 2 tygodnie, az wcześniaczek dojdzie do 2 kilo i utrzyma temperature:) jak ja dziękuje wszystkim lekarzom, ktorzy w tym dniu mieli dyżur. Smutne te wasze wypowiedzi.. Jestem w 8 miesiącu ciąży i ciągle spotykam się z propozycjami przepuszczania w kolejce, zarówno przez innych klientów jak i kasjerów. Czuję się dobrze, więc raczej podziękuję stój kąpielowy i nie korzystam ale np w aptece chętnie to wykorzystuję bo stanie w jesienno-zimowym okresie wśród kichających i kaszlących osób jest ryzykowne. Jestem w ciazy i czuje sie dobrze , ale jeśli źle sie poczuje a bede musiała wyjsc z domu to tez mam stac w kolejce? Poza tym nie chodzi tylko o stanie w kolejce w sklepie ale rowniez np w aptece. Ludzie powinni takich rzeczy sie nauczyć a nie myslec tylko o sobie!! dziewczyny jesli czujecie sie dobrze w ciazy to super ale każda z Was napisala o sobie o nie pomyslałyscie o innych ktore moga sie gorzej czuc poza tym pod koniec ciąży raczej wątpie zebyscie chcialy stac tak w kolejce! poza tym na takich zakupach mozna spotkac rowniez ludzi chorych Typowa postawa roszczeniowa. Jak taka zajdzie w ciaze mysli, ze jest wyjatkowa i szczegolna i takiego tez traktowania przez ludzi postronnych wymaga. Otóż uwsiadomcie sobie wszystkie ciężarne, które domagacie sie specjalnego tratowania - to, ze jestescie w ciazy nie oznacza, ze jestescie specjalnie wyjątkowe, miliardy kobiet zachodza w ciąże i rodza!


 Nasze matki nie wiedzialy co to roczny urlop macierzynski, nasze babki w ogole nie wiedzialy, ze w ciazy nie należy pracowac tylko kopaly ziemniaki w polu - dziwnym cudem ludzie od tego nie powymierali. To, ze sobie postoicie chwile dlużej w kolejce, to nic nie zmieni i nie umrzecie od tego ani tez wasze dziecko! I tak juz w 2-3 miesiacu wiekszosc z was leci na zwolnienie, nie wazne jak sie czuje, wazne, ze do roboty nie trzeba. A inni musza do niej chodzić i placic ZUSowi na wasze zwolnienie. Dajcie tym ludziom spokój, sa zmeczenie, byc może spiesza się do dzieci czekających w domu - ale nie wy musicie sie wszedzie pchac z tymi waszymi brzuchami... Cały swiat ma sie dostosowac  do ciezarnych i mlodych matek z dziećmi - to juz zaczyna byc jakąś nagonka.